Myślę, że warto jeszcze inwestować w złoto. Dopóki USA nie zaczną cyklu podwyżek stóp procentowych, to złotu chyba nic nie grozi. Jesli 950 pęknie w dobrym stylu, to mamy 1000 USD (zasięg odwróconej RGR).
Złoto w porównaniu z ceną ropy, jest na historycznie niskich poziomach. Zawsze w historii, gdy cena ropy była w stosunku do ceny złota w maksimum, złoto przyspieszało.
Ma więc większą perpspektywę wzrostu. Dodatkowy plus - Certfikaty na ropę
odzwierciedlają cenę w złotówce, natomiast wynik Investors Gold jest podobny do
zmiany cen złota wyrażonej w dolarach. Dlatego jestem zwolennikiem tego funduszu.
Nawet jeśli ropa zyska więcej niż złoto, to wydaje mi się, że wynik Investors Gold będzie lepszy od certyfikatów na ropę. Ale dla dywersyfikacji zawsze można z 5-10% portfela wypełnić ropą.
Z Investors Gold jest jeszcze jedna ciekawa sprawa. wycena będzie koło pewnie 20.07,
ale zlecenie zakupu można złożyć nawet 26.07. Teroretycznie, możemy mieć premię
kilku procent (jeśli w tym czasie złoto urośnie). Gdyby się zdarzyła premia 3-4%, to szkoda okazje zmarnować.
piątek, 11 lipca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz